Wyrok sądu (nieprawomocny): kredyt we frankach wart tyle ile PLN dostał klient

Dziennik Gazeta Prawna donosi w swoim artykule, o wyroku sądu, który może sporo namieszać w sprawach “frankowców”.

Roszczenie wyliczone przez bank na podstawie kursu z jego własnej tabeli kursowej nie istnieje – uznał Sąd Okręgowy w Szczecinie. I orzekł, że klienta nie obowiązują te zapisy z umowy, według których mBank dokonywał przewalutowania kredytu. Za niewiążący uznał paragraf, zgodnie z którym bank w ogóle ustalił kwotę zadłużenia we frankach (zgodnie z tym zapisem udzielano kredytu w złotych, które potem przeliczano na franki w dniu uruchomienia kredytu). Nieobowiązujące według sądu są też pozostałe zapisy, stwierdzające, że rata kredytu miała być spłacana w złotych, po uprzednim przeliczeniu raty frankowej.

Robert Gwiazdowski do “frankowiczów”: nie bądźcie górnikami!

Uprzywilejowanie banków należy ograniczyć. Choćby dlatego, żeby nie mogły jednostronnie zmienić umów kredytowych, by nie uwzględniać przy obliczaniu wysokości rat ujemnej stopy procentowej w Szwajcarii, co właśnie bezczelnie próbują robić. Ale 
w ramach odpowiedzialności proszę pamiętać, że zsumowane raty kredytów hipotecznych zaciągniętych we frankach, spłacane 
w złotówkach od 2008 roku, nadal są niższe od tych, które musiałyby być zapłacone, gdyby kredyt był w złotówkach!