Wzięli kredyt we frankach i czują się ofiarami. Protestują

Polaków zadłużonych we frankach, którzy padli ofiarą spekulacyjnego ... ponieważ banki w ogóle nie pożyczały nam waluty szwajcarskiej, lecz PLN. Zaciągnięte kredyty przeliczane na CHF dotyczą aż około 700 tys. klientów w ...

Europoseł Ryszard Czarnecki do “frankowców”:

Europoseł Ryszard Czarnecki na swoim blogu wypunktował to, czego oczekują frankowcy oraz skonfrontował to z działaniami partii:

To nasza szósta kolejna konferencja (Ref. 1 i 3) na przestrzeni roku, gdy uparcie stawiamy pod osąd publiczny bierną postawę rządu i instytucji państwa wobec „Frankowiczów”. W ten wtorek miało miejsce posiedzenie Komitetu Stabilności Finansowej z udziałem prezesów pięciu banków. Komunikatu nie wydano. Po spotkaniu uczestnicy oddzielnie apelowali o spokój i nie-przewalutowanie kredytów na złote. Czyli powiedzieli raz jeszcze: Frankowicze „nic się nie stało!”, jak w przypadku niezliczonych innych afer.

Cezary Kazimierczak celnie o “płaceniu za frankowców”

Cezary Kazimierczak (prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców) celnie zauważa, że w całej “aferze” pod tytułem “podatnik nie będzie płacił za frankowiczów” całkowicie zdjęto z linii głównych odpowiedzialnych: banki. Jego zdaniem, to nie podatnicy – ale banki właśnie – powinny pokryć koszty tej opracji (co miało miejsce np. w Chorwacji).

Cała ta sytuacja nie ma nic wspólnego ani z wolnym rynkiem, ani z odpowiedzialnością, ani ze swoboda umów.
Banki nie działają na wolnym rynku, sa instytucjami koncesjonowanymi przez Panstwo i w tym sensie sa instytucjami zaufania publicznego. Obywatel polski ma prawo przypuszczać, ze Rzeczpospolita nie wydała koncesji złodziejowi i oszustowi i ten kto taka koncesja sie posługuje zasluguje pewien kredyt zaufania.

“Spacery” i protesty frankowiczów o 14:00

Dzisiaj o 14:00 rozpoczną się protesty frankowiczów w wielu miastach Polski – m. in. w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Szczecinie i Białymstoku. Tam gdzie nie udało się uzyskać zgody włodarzy frankowicze wybiorą się na “spacer”. Pogoda nie dopisuje (praktycznie w całej Polsce śnieg lub deszcz), co zdecydowanie może obniżyć frekwencję na tej akcji.

Więcej o propozcyji ZBP dla frankowców

Rzeczpospolita pisze szerzej o propozycji Związku Banków Polskich dla osób zadłużonych we franku (i banków, które udzielały frankowych kredytów). Co na to banki?

PKO BP informował, że od 27 stycznia do 30 czerwca br. będzie stosował 1-proc. spread przy obsłudze kredytów hipotecznych we franku. Będzie też uwzględniał ujemną stawkę LIBOR oraz umożliwi wydłużenie terminu spłaty w ramach maksymalnego okresu kredytowania. Bank obecnie nie planuje też wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń od tych kredytobiorców, których zadłużenie przewyższa wartość kredytu.

Związek Banków Polskich – za frankowcami

Propozycje Związku Banków Polskich które mają ulżyć frankowcom to między innymi uwzględnienie ujemnego LIBORu i odstąpienie od nowego zabezpieczenia.

Wśród rekomendacji jest też zmniejszenie spreadu walutowego na najbliższe pół roku, co ma się przyczynić do zmniejszenia raty. ZBP chce też, by na wniosek klienta banki mogły wydłużyć okres spłaty lub nawet zawiesić ją, po to, by poziom raty nie był wyższy lub był niewiele wyższy niż przed uwolnieniem kursu.

 

Kim są polscy frankowicze?

Artykuł opiniujący dyskusję w Polsce na temat frankowiczów: kim są, jak podejmowali decyzje o wzięciu kredytu:

Z psychologicznego punktu widzenia branie pożyczki w obcej walucie niczym nie różni się od sytuacji inwestowania w Amber Gold – i to zarówno na etapie podejmowania decyzji, jak i żalu, który mają w tej chwili zadłużeni we franku. To, co działa – w obu tych przypadkach – to heurystyka symulacji. Mechanizm polegający na wyobrażaniu sobie, jakie będą skutki decyzji, którą w tej chwili podejmuję – i to ze szczegółami, z silnymi emocjami i różowymi okularami na nosie.

Historia kredytów frankowych

W publikacjach "Wyborczej" dotyczących kredytów walutowych niemal zawsze pojawiał ... Wpłynęło to na notowania wskaźnika LIBOR CHF 3M, który większość banków ... Od tej decyzji kurs franka utrzymuje się na poziomie 4,3 zł.