Budżet też dopłaci do mocnego franka

Resort przyznaje, że ostatnie umocnienie franka do złotego oznacza, że całość ... Kurs walutowy jest jednym, ale nie jedynym, z czynników branych pod ... Najtańsze kredyty w CHF miały marże poniżej 1 proc., a LIBOR znajduje się ...

Będą propozycje dla zadłużonych we CHF

Decyzja SNB sprawiła, iż frank mocno zyskał na wartości, w tym wobec ... bank centralny (SNB) ogłaszając nieoczekiwanie, że uwalnia kurs swojej waluty, ... że euro nie mogło kosztować mniej niż 1,20 franka szwajcarskiego (CHF).

TVN24 BiŚ: opis Rafała Hirscha na czym polega “myk” z kredytem w CHF

Rafał Hirsch prawie po ludzku wyjaśnia, na czym polega “myk” banków z kredytem we frankach. Warto przeczytać.

Bank nie „wypożycza” zgromadzonych wcześniej depozytów, tylko tworzy kredyt „z powietrza” kreując w ten sposób nowy pieniądz – na tym polega właśnie kreacja pieniądza w gospodarce.

Kredyt ten ląduje gdzieś na czyimś depozycie i w ten sposób powstaje nowy depozyt. Czyli depozyt jest efektem kredytu, a nie odwrotnie. Wydaje mi się też, że polski bank nie może kreować walut obcych, np. franków. Na pewno nie może kreować depozytów w CHF, bo wtedy my tu w Polsce zwiększalibyśmy podaż pieniądza szwajcarskiego i to poza kontrolą szwajcarskiego banku centralnego.

Wirtualna Polska: zestawienie kredytu PLN i CHF po przewalutowaniu

WP zrobiła ciekawe zestawienie kredytów w PLN i CHF po uwzględnieniu przewalutowania tego drugiego na złotówki po kursie z dnia podpisania umowy (wg propozycji KNF).

Z obliczeń wynika, że dla kredytu 250 tys. zł (kwota zbliżona do przeciętnego kredytu we frankach) pobranego na początku 2005 r. na 25 lat, frankowcy musieliby dopłacić bankowi nawet ponad 7 tys. za każdy rok umowy. Ale tylko wtedy, jeśli chcieliby zmniejszyć kwotę kapitału do takiej, jaką mają po tym czasie do spłaty kredytobiorcy złotówkowi.